Misja II – Zadanie 1


Uff dobrze, że jesteś już się bałam, że Cię wystraszyłam tymi moimi eksperymentami. Czasem bywa w moim towarzystwie dość… wybuchowo, ale na pewno nie nudno! Skoro obiecałam opowiedzieć Ci o tematyce sinic, to nie marnujmy więcej czasu. Ha ha. Czasu, bo wiesz, my jako Fund… Auaa, muszałam ugryć sje w jenzyk. 

 

Dobrze, już mi lepiej. Zacznijmy więc od podstaw. Sinice, mieszkańcom przybrzeżnych regionów, najczęściej kojarzą się z wodą. Te jednak cwane bakterie potrafią odnaleźć się w najmniej przyjaznym środowisku. W glebie, na drzewach, na skałach,  na lodowcach, a nawet wewnątrz gorących źródeł! Istnieją pewne hipotezy mówiące o tym, że te bakterie istniały już ponad 2 mld lat temu, kiedy Ziemia mogła być skuta bardzo grubym lodem! Skupmy się jednak na ich wpływie na nasze polskie morze. Sinice stanowią ważny element ekosystemu wodnego, gdyż w procesie fotosyntezy przetwarzają energię słoneczną w chemiczną, a dodatkowo produkują coś bardzo cennego pod taflą wody – tlen. Oczywiście są inne grupy organizmów, które im w tym pomagają, ale występowanie sinic w Bałtyku nie należy postrzegać jako czegoś zbytecznego, co to to nie.

Problem z tymi małymi organizmami rodzi się dopiero wtedy, kiedy ich liczebność znacznie wzrasta. Taki masowy przyrost sinic w danym miejscu nazywamy zakwitem